... czyli podróże małe i duże ...

Świat

… czyli gdzie ostatnio byliśmy 

 

2019

Serbia, Midžor

07  – 10 czerwca

I stało się zamknęliśmy Koronę Bałkanów zdobywając najwyższy szczyt Serbii Midžor 2170 m n.p.m. Wędrując Starą Planiną delektowaliśmy się cudownymi widokami, po drodze natrafiliśmy na wolno pasące się konie, a drugiego dnia dotarliśmy do niesamowitych wodospadów na rzece Bigar. Cudowni ludzie, świetnie jedzenie, wodospady, góry i co nam więcej było potrzebne 🙂

***

 

Monako, Nicea, Cannes

30 maja – 2 czerwca

Monako i kolejny szczyt do Korony Europy Chemin des Révoires  161 m npm, szczytem tego za bardzo nazwać nie można, ale punkt ten należy do Korony, to też i go musieliśmy zdobyć. Samo Monako słynie z zupełnie czegoś innego, dlatego też odwiedziliśmy słynne Kasyno z Jamesa Bonda, garaże Księcia Alberta II, słynną “agrafkę” i wiele wiele innych świetnych miejsc w tym maleńkim kraju, tak przy okazji odwiedziliśmy też Cannes i pałac festiwalowy Palais des Festivals et des Congrès of Cannes oraz Niceę, gdzie najbardziej urzekły nas okalające je wzgórza i Fort du Mont Alba nocą.

***

 

Charków, Ukraina

13 – 16 kwietnia

Kolejne ukraińskie miasto do kolekcji i jak to zwykle na Ukrainie bywa, było super mimo niezbyt optymistycznej aury. Zwiedziliśmy Muzeum Historyczne, ujął nas wygląd pierwszego terminala na lotnisku w Charkowie, Cmentarz Ofiar Totalitaryzmu na Piatichatkach, klimatyczne metro, delfinarium, oraz super kocią knajpę Cats and Coffe, do tego jak zawsze delektowaliśmy się wspaniałą ukraińską kuchnią 🙂

***

 

Ostrava, Czechy

30 – 31 marca

Po raz kolejny odwiedzamy naszych południowych sąsiadów, tym razem wpadamy do Ostravy gdzie wspinamy się po wielkim piecu nazwanym Bolt Tower, tracimy mnóstwo czasu zwiedzając fantastycznie zaadaptowane przemysłowe tereny Dolní Vítkovice, aby finalnie spędzić czas w kociej kawiarni Čauky Mňauky Cafe, a zawiózł nas tam z Pszczyny czeski LeoExpress 🙂

  ***

 

Sycylia, Katania, Etna, Włochy

09 – 12 marca

Kolejny wyjazd do Włoch, tym razem na największą wyspę na Morzu Śródziemnym – Sycylię, a tak przy okazji zdobyliśmy najwyższy wulkan w Europie, czyli ciągle aktywną Etnę 3326 m npm do tego spędziliśmy bardzo przyjemnie czas w Katanii i okolicach smakując lokalne specjały kulinarne, krzepiąc się przy tym Sycylijskim winem 🙂

  ***

Gelada Baboons, Ras Dashen, Etiopia

02 – 24 luty

Trzy tygodnie na Czarnym Lądzie, czyli zdobywamy najwyższy szczyt Etiopii Ras Dashen 4550 m n.p.m, spoufalamy się z małpami o krwawiącym sercu, wspinamy się boso do skalnych klasztorów w górach Tigray, szarżujemy jeepami po solnej pustyni na depresji danakilskiej, zasuwamy piechotą 10 km do aktywnego wulkanu Arta Ale aby spędzić noc przykryci śpiworami przy samym kraterze, ot nasza wyprawa do Etiopii, która każdy dzień zaskakiwała nas czymś nowym.

  ***

Petra, Jabal Umm Ad Dami, Jordania

14 – 21 stycznia

To już nasza druga wyprawa do tego cudownego kraju na Bliskim Wschodzie, tym razem znowu Petra ale tak trochę inaczej, a do tego zaliczyliśmy jeszcze też kilka szczytów w tym najwyższy Jabal Umm Ad Dami, powspinaliśmy się w kanionie i wiele, wiele innych przygód, a w zabawie tej towarzyszyli nam nasi znajomi Kasia i Marcin.

***

 

 

 

 

Archiwum

2018

2017