... czyli podróże małe i duże ...

Świat

… czyli gdzie ostatnio byliśmy 

 

2020

Bułgaria, Sarafovo, Burgas, Sliven

17 – 20 lipca

Lockdown trochę nam pokrzyżował plany, dużo lotów zostało odwołanych, ale lipiec okazał się dużo bardziej łaskawy i udało  się wyrwać do Bułgarii. To nasz drugi już wypad to tego fajnego kraju, za pierwszym razem zdobywaliśmy ich najwyższy szczyt w ramach Korony Bałkanów, a teraz miała być plaża… no, ale my i plaża to do nas nie pasuje. Ruszamy pociągiem do Sliven gdzie dla jednych kończy się, a dla innych zaczyna Stara Płanina. Jaskinie, skały, wodospady, świetne widoki to jest to co najbardziej lubimy 🙂

 

***

 

 

Tunezja, Susa, El Jem, Monastyr

07 – 19 marca

Tunezja wypadła nam w zastępstwie za wcześniej odwołany Egipt,. Początek naprawdę bardzo udany mimo tego, iż wyjazd był typowo “zwiedzarski” (najwyższy szczyt odpuściliśmy sobie ze względu na aktywność ISIS), białe miasteczko Sidi Bou Said, koloseum w El Jam czy twierdze w Susa i Monastyr robiły na nas wielkie wrażenie do czasu, aż zaczęła rozwijać się sytuacja z koronawirusem, gdzie odwołano nam dwa razy loty, wyjazd przedłużył się o 4 dni i finalnie przy dużej pomocy Ambasady i Konsula udało nam się wydostać z lotniska w Djerbie czarterem TUI do Warszawy 🙂

 

***

 

Włochy, Brindisi, Ostuni

21 – 24 luty

Włochy to jeden z naszych ulubionych kierunków, mimo poruszenia związanego z koronawirusem udało nam się polecieć do Apulii, gdzie spędziliśmy świetnie czas w białym miasteczku Ostuni, przeszliśmy trekking wzdłuż wybrzeża Morza Adriatyckiego od miasteczka Monopoli do Polignano a Mare, a finalnie popływaliśmy wodnym tramwajem w Brindisi 🙂

 

***

 

Niemcy, Dortmund

15 luty

Walentynki, a w sumie dzień po, ale 14 jeszcze byłem chory, a tak naprawdę to cena nie była zbyt dobra i kupiliśmy lot na 15 lutego. Dortmund okazał się świetnym miastem, gdzie można spędzić bardzo fajnie czas na jednodniowym wypadzie, napić się kawy na targu, zobaczyć panoramę miasta z wieży Florianturm i wiele innych rzeczy. Nam brakło czasu, więc pewnie wrócimy do tego zaczarowanego niemieckiego miasta 🙂

 

***

 

Panama, El Valle, Santa Fe, Volcan Baru, San Blas

06  –  29 stycznia

Początek roku rozpoczęliśmy w Ameryce Środkowej, spędzając czas w Panamie, gdzie walczyliśmy z osami w dżungli, zaprzyjaźniliśmy się z koatii, zdobyliśmy najwyższy szczyt tego kraju Volcan Baru, podziwialiśmy ukryte w dżungli wodospady, aby na koniec odpocząć na rajskich wyspach San Blas 🙂

 

***

 

 

 

 

Archiwum

2019

2018

2017