... czyli podróże małe i duże ...

Łódź 2014

Przędzalnia cienkoprzędna Henryka Grohmana – Łódź 2014

[M] Nikogo nie namawiamy na tego typu formę turystyki, każdy kto ma ochotę na coś takiego robi to tylko i wyłącznie na swoją własną odpowiedzialność !!!

IFDo Łodzi wybraliśmy się 16 sierpnia 2014r odwiedzić naszych znajomych Agatę i Dawida 🙂 Już wieczorem wybraliśmy się na spacer klimatycznymi uliczkami pomiędzy łódzkimi kamienicami. Następnego dnia Agata z Dawidem zafundowali nam jeszcze dłuższe zwiedzanie Łodzi (łącznie przeszliśmy około 15km w okolicy centrum miasta) by w międzyczasie ujrzeć główny cel naszej wycieczki 🙂 Przędzalnię cienkoprzędną Henryka Grohmana przy ul. Tymienieckiego. Zespół przędzalni cienkoprzędnej Henryka Grohmana został wpisany do ewidencji zabytków 20.01.1971r. Przy drzwiach wejściowych do przędzalni znajduje się tabliczka o treści: „Budynek fabryczny powstały w 1888 r. dla Henryka Grohmana, najstarszego syna założyciela firmy – Traugotta. Ulokowano go w południowo-wschodnim narożu terenu należącego do Grohmanów przy granicy z Księżym Młynem. Projektantem wolnostojącej budowli był najprawdopodobniej architekt Hilary Majewski. Czterokondygnacyjna przędzalnia zaprojektowana została na niemal kwadratowym planie i mieściła  we wnętrzu hale produkcyjne wsparte na systemie żelaznych słupów ustawionych w 6 rzędach. Znajdowały się tu ponadto magazyny i warsztaty, od zachodu wznosił się parterowy budynek z pomieszczeniami maszyny parowej, któremu towarzyszył wysoki komin (nie istnieje). Przędzalnię ozdabiały dwa dekoracyjne szczyty (zachowane w dolnych partiach). W elewacji południowej wznosi się charakterystyczna, prostopadłościenna wieża wodna służąca w dolnych kondygnacjach komunikacji między piętrami. Poprzedza ją od ulicy parterowy budynek dawnych warsztatów i portiernia (dziś restauracja).”
Budynek wykonany z czerwonej cegły zrobił na nas niesamowite wrażenie. Do środka bez problemu można dostać się oknem na parterze. Wnętrze w wielu miejscach zdobi graffiti a poszukiwanie motywów wykonanych przez tą samą osobę jest nie lada wyzwaniem. W niektórych pomieszczeniach wciąż można znaleźć fragmenty prowadzonej dokumentacji przemysłowej, niestety poza biurkami i gdzieniegdzie szafkami na próżno szukać pozostałości po działalności fabryki. Dla wielu łodzian budynek przędzalni i jemu podobne pozostałe po dawnej potędze produkcyjnej miasta jest widokiem tragicznym zwłaszcza w stanie w jakim obecnie się znajduje, na szczęście w Łodzi można zauważyć modę na adaptację postindustrialnych obiektów więc może i na tą fabrykę ktoś wreszcie znajdzie pomysł. A oto kilka fotek z wycieczki po opuszczonej przędzalni:

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF IF

IF IF IF IF

Jako bonus kilka łódzkich graffiti:

IF  IF  IF